|
Blog > Komentarze do wpisu
Żytni chleb z miodem na cieście zakwaszonym (WP#108)
Ostatnio piekę zdecydowanie więcej chlebów niz jesteśmy w stanie przejeść z mężem i synkiem....bo nie ma dla mnie większej radości niż obdarowanie kogoś wielkim bochnem swojskiego chleba ...i choć nie są one idealne w kształcie (bo wciąż nie dorobiłam się koszyków) to w smaku są...hmmm... jeszcze nie zdarzyło się, żeby ktoś zgłaszał reklamacje:). Ten chleb - cudownie smaczny - pojechał dziś do namysłowskiego szpitala na oddział chirurgiczny i już go praktycznie nie ma...a wszystkim, jak to mój mąż określił, chłopakom smakował bardzo:) ..ale, ale ja sama zjadłam pyszna piętkę i powiem Wam, że warto....warto go upiec, warto wstać nawet o 3 nad ranem żeby dokarmić ciasto, warto poświęcić mu troszkę czasu (u mnie rósł 7 godzin, nie słuchał próśb, później gróźb....w końcu potraktowałam go żarówką w piekarniku i wyrósł pięknie) , bo odpłaca swoim smakiem. Upiekę go jeszcze nie raz:). Dziękuję Ninko i Dano za wspaniały przepis:). Przed pieczeniem polecam przeczytanie postu Dany, aby rozwiać swoje wszelkie wątpliwosci na temat zaczątku i poszczególnych etapów prowadzenia ciasta zakwaszonego. CHLEB ŻYTNI NA MIODZIE NA CIEŚCIE ZAKWASZONYM (przepis na 2 keksówki 25x11cm, u mnie tortownica o średnicy 24-25cm) I etap (w temperaturze max 24-26 stopni, 12 godzin):
Wszystkie składniki mieszamy, odstawiamy przykrywając niezbyt szczelnie - tak by ciasto zakwasowe oddychało. II etap (w temperaturze max 26 - 28 stopni, 8 godzin):
Do ciasta zakwaszonego z I etapu dodajemy powyższe składniki, mieszamy, odstawiamy przykrywając niezbyt szczelnie - tak by ciasto zakwaszane oddychało. III etap (w temperaturze max 24 - 26 stopni, 4 godziny):
Do ciasta zakwaszonego z II etapu dodajemy powyższe składniki, mieszamy, odstawiamy przykrywając niezbyt szczelnie - tak by ciasto zakwaszane oddychało. Po około 3,5 godzinie, pobieramy 500g ciasta zakwaszonego z etapu III, resztę możemy pozostawić do następnego wypieku. Jeśli te 90g mamy zamiar przechowywać w lodówce dłużej niż jeden dzień, musimy ciasto zakwaszone prowadzić od początku. Ciasto właściwe:
Wszystkie składniki razem w misce mieszamy. Wyrabiamy przez 2-3 minuty. Pozostawiamy na chwilę, aby przygotować 2 foremki (u mnie tortownica o srednicy 24-25 cm). Smarujemy, wysypujemy sezamem. Wykładamy ciasto, przykrywamy i czekamy aż urośnie. Czekałam prawie 4 godziny (u mnie praktycznie 2 razy dłuzej). Piekłam w nagrzanym piekarniku do 230st, przez 45-50 minut. W trakcie pieczenia, po 15 minutach obniżyłam temperaturę do 210st. W połowie pieczenia przykrywamy chleb papierem lub folią, ciasto zawiera miód, więc chlebek szybko się przyrumienia. Posypanie chleba grubą warstwą ziaren, również spowolni przypiekanie wierzchniej skórki. Ja, ze względu na to, że chleb wyrastał mi juz 7 godzin, wstawiłam go w końcu do wyrastania do piekarnika (przy włączonej żarówce)... a piekłam zgodnie ze wskazówkami Kasi. Kiedy wyrósł nastawiłam temperaturę 230 stopni, a po 30 minutach obniżyłam do 210 stopni i piekłam jeszcze 30 minut. Częstujcie się proszę:) wtorek, 08 marca 2011, jolantaszyndlarewicz
Komentarze
majanaboxing
2011/03/08 21:34:45
Wiesz co Joluś, piękny jest Twój chlebek i wcale nie widze, by tu koszyczek był koniecznie potrzebny. Sliczny kształt i pyszne wnętrze !:)
Gość: dana, 89-79-48-41.dynamic.chello.pl
2011/03/08 21:36:50
Upiekłaś wspaniały chleb, to Twoja zasługa :)
Mój przepis to tylko podpowiedź! Cieszę się, że Ci smakował:) Pozdrawiam! 2011/03/08 22:55:21
Jolanto, chleb piękny! życzę zdrowia mężowi...
Dziękuję Ci bardzo za udział w WP 2011/03/09 08:19:37
ale piękny bochen upiekłaś! Robi wrażenie!
Takie chleby to ja widziałam na Festiwalu Smaku w Grucznie! Wielkie brawa!! 2011/03/09 19:52:37
Jolu piekny Ci wyszedł ten chlebuś! jestes prawdziwą piekarką:)))
ps. widzę że wszystko w porządku z zabiegiem:))) cieszę się i serdecznie pozdrawiam:) 2011/03/09 21:06:39
Piękny chleb a kształt jest interesujący, z resztą najważniejszy jest smak a nie kształt. Wyrośnięty pięknie.
2011/03/10 08:53:44
Rewelacyjny, musi być pyszny, chociaż troszkę pracochłonny, pozdrawiam
2011/03/10 18:05:06
Jolu jesteś niedościgniona w pieczeniu tak wspaniałych chlebów. Podziwiam i zazdroszczę, tak troszkę:) A chlebek wygląda na przepyszny .
Pozdrawiam:) 2011/03/11 17:42:46
wspaniały! sporo pracy, ale skoro w smaku wyśmienity znaczy, że warto. dołącza do mojej listy chlebów do upieczenia :)
|