|
Blog > Komentarze do wpisu
Chleb radzieckiego żołnierza
Sporo chlebów u mnie ostatnio, ale nie umiem sobie odmówić przyjemności upieczenia kolejnego bochenka:). Dziś z uśmiechem na twarzy i radoscią w sercu piekłam kolejne:). Pojadą z nami jutro do Wrocławia i będą pachnącym prezentem dla pewnej, drogiej naszemu sercu, Ciężarówki i jej Małżona, no i tego małego Szkrabika, który Ciężarówce pod serduszkiem rośnie:). Chleb radzieckiego żołnierza, który chcę Wam dziś zaproponować znalazłam u Karoli. Piekłam go po raz pierwszy pod koniec lutego, a później jeszcze raz i jeszcze...bo naprawdę nam posmakował. Co najlepsze Babcia mojego męża po spróbowaniu tego chleba (a nie znałą jego nazwy) powiedziała: "...a wiesz, że smakuje dokładnie tak jak chleb, który kiedyś podczas wojny zostawił nam radziecki żołnierz". To był najlepszy komplement dla tego pysznego chleba... więc, jeśli tylko lubicie zbite, razowe chleby to jest to chleb dla Was.... i co ważne jest bardzo długo świeży:). CHLEB RADZIECKIEGO ŻOŁNIERZA Składniki:
W wodzie dokładnie rozpuścić sól. Dodać zakwas i bardzo dobrze wymieszać mikserem, aby powstał jednorodny płyn bez grudek z widoczną pianką. Dodać mąkę, szybko i krótko wyrobić – do uzyskania jednorodnej konsystencji. Zostawić do fermentacji na ok. 2 godziny w temp. 30*C . Ciasto nieznacznie (a może i więcej) urośnie i pojawią się pęcherzyki powietrza. Częstujcie się proszę, chętnie upiekę kolejny:) piątek, 01 kwietnia 2011, jolantaszyndlarewicz
Tagi:
zakwas zytni
Komentarze
basiap-p
2011/04/01 20:51:33
Jolu, to naprawdę wielki komplement dla Chleba:) cieplutko, cieplutko pozdrawiam, Basia
2011/04/01 21:07:20
O jaki cudowny:)
Jolu zawstydzasz mnie bo ja ostatnio jakoś nie bardzo mam czas na chleb:) 2011/04/01 23:38:57
no po prostu nie mogę uwierzyć, też go upiekłam, to chyba jakaś telepatia :) teraz zostały już po mi nim tylko zdjęcia :) ja bym określiła go jako taki "rasowy" razowiec. posmak i zapach zakwasu jest bardzo wyrazisty. z wędzoną szynką był boski :)
Gość: kasia.koczwara, host-92-7-134-149.as43234.net
2011/04/02 09:56:41
Hi hi. Podoba mi sie historia z babcia! :)
www.lejdi-of-the-house.bloog.p 2011/04/02 12:22:32
Jolu, pewnie nie widziałaś komentarza pod "kiszonym". Upiekłam GO! Jest pyszny:)
2011/04/03 08:24:59
Basiu no mnie ten komplement bardzo zdziwił, bo nieczęsto słyszę komplementy z ust tejże Babci:) a że chlebek upiekłaś to dopiero dziś zobaczyłam, bo nie włączałam wczoraj komputera:)
Wiosenko, ale to się nie ma co wstydzić, jak czasu brak to nic nie poradzisz,a doba jakoś złośliwie nie chce się rozciągnąć:) Karolciu tak z samej żytniej razowej i jest naprawdę pyszny:) Kasiu no chyba telepatia:). No i nie zdziwiło mnie, ze Ci smakował bo widzę, ze chlebowe gusta mamy podobne:) Kulinarnespotkania oj jest:) Mi się też nazwa spodobała i myślałam na początku, że ktoś tak zartobliwie to nazwał,a to okazuje się, że takie pieczywo jedli radzieccy żołnierze podczas wojny. Mikimama musisz upiec:) Kasiu babcia bardzo rzadko coś pochwali, więc i mi się te miłę słowa podobały:) Viri warto go upiec:) 2011/04/05 16:24:50
wcale się nie dziwię że żołnierze zabierali go na wojnę skoro długo pozostaje świeży
2011/04/07 11:43:02
Brysko, ale przyznam że i dla nas to ważne, ze chlebuś długo jest doskonały:)
2011/11/20 21:58:34
świetna nazwa ciekawe jak smakuje i czy jest tka samo wytrzymały jak ten żołnierz.
|