Tagi
Festiwal Orzechowy Tydzień World Bread Day 2013 - 8th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it! Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl
środa, 16 lipca 2014
Omlet z cukinią

Nigdy nie miałam ręki do omletów .... uwielbiam je, ale zawsze mi się rwały przy próbie przewrócenia .... odkąd jednak podpatrzyłam u Dorotki (klik) Jej sposób na omlety wychodzą mi jak malowane i dość często pojawiają się u nas na śniadanie. Są świetnym sposobem na wyczyszczenie lodówki z resztek:).

 

               Omlet z cukinią

 

OMLET Z CUKINIĄ

Składniki:

  • 3 jaja
  • mała szalotka
  • ok. 1/4 małej cukinii
  • 1-2 plasterki szynki
  • masło do smażenia
  • sól, pieprz

Cukinię umyć, odciąć końcówki i pokroić w plasterki ok. 3-4 mm. Szalotkę pokroić w drobną kosteczkę. Szynkę pokroić w kostkę. Na patelni roztopić masło, zeszklić na nim szalotkę. Dodać plasterki cukinii i szynkę i chwilkę smażyć (ok. 1-2 minut), aż cukinia trochę zmięknie. Jaja roztrzepać w miseczce z solą i pieprzem. Wlać na patelnię, rozprowadzić po całej patelni. Patelnię przykryć pokrywką i smażyć omlet, aż się zetnie (u mnie ok. 5 minut). Bardzo dobrze smakuje z kiełkami rzodkiewki:).

 

Częstujcie się proszę:)

07:35, jolantaszyndlarewicz , Śniadaniowo
Link Komentarze (5) »
wtorek, 15 lipca 2014
Puszyste ciasto ze śliwkami

Dziś chciałam zaprosić Was na ciasto, które piekłam już kilkukrotnie i które znika z blaszki w zastraszającym tempie:). Jest puszyste, pyszne i nafaszerowane owocami:) ... moje jak zwykle opadły na dno .... u Ewuni (klik), od której pochodzi ten przepis śliwki pysznią się na wierzchu:).

 

             Puszyste ciasto ze sliwkami

 

PUSZYSTE CIASTO ZE ŚLIWKAMI

Składniki:

  • 6 jaj
  • 150 g roztopionego masła
  • 12 łyżek cukru
  • 12 łyżek mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • łyżka wiórków kokosowych
  • cukier puder do posypania
  • ok. 500 g śliwek węgierek

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić z cukrem i 1 łyżeczką cukru waniliowego. Ciągle ubijając dodawać po jednym żółtku, a następnie cienkim strumieniem ostudzone masło. Do tak ubitej masy dodawać po łyżce mąki przesianej z proszkiem do pieczenia. Mieszać łopatką do dokładnego połączenia składników. Masę przelać do tortownicy (u mnie 24 cm) wyłożonej papierem do pieczenia, posypać wiórkami kokosowymi. Na cieście ułożyć wydrylowane śliwki (skórką do dołu), posypać łyżeczką cukru waniliowego. Piec ok. 30 minut w 180 stopniach C. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.

 

Częstujcie się proszę:)

07:43, jolantaszyndlarewicz , Ciasta babkowe i ucierane
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 lipca 2014
Budyń z tapioki z malinami

Dziś chciałam zaprosić Was na deser, który jest stałym gościem na naszym stole .... naszym dziewczyńskiem, bo Chłopakom nie podszedł .... za to Lili dzióbka otwiera aż miło i pałaszuje. Wie co dobre:). Przepis znalazłam na kartach wspaniałej książki Ani (klik) "Zapach truskawek".

Budyń jest wspaniały (zarówno na ciepło, jak i na zimno), uwielbiam te tapiokowe kuleczki .... a do tego kwaskowaty malinowy sos .... spróbujcie:). Ja dziś znów go ugotuję:)... tym razem spróbuję z sosem z czerwonej porzeczki:).

 

             Budyń z tapioki

 

BUDYŃ Z TAPIOKI

Składniki:

  • 500 ml mleka
  • 80 g tapioki
  • 2-3 łyżki cukru (najlepiej domowego waniliowego)
  • szczypta soli

Składniki sosu:

  • ok. 2 szklanek malin
  • 1 łyżka cukru

Tapiokę przepłukać, wsypać ją do rondelka i zalać mlekiem. Pozostawić na godzinę. Po tym czasie dodać cukier i wstawić garnek na ogień. Mieszając (co jakiś czas) doprowadzić do zagotowania, następnie zmniejszyć ogień i gotować tak długo (cały czas mieszając), aż kuleczki staną się przezroczyste (ok. 10 minut przy drobnej tapioce). Następnie deser rozłożyć do pucharków, na to wyłożyć malinowy sos.

Maliny (mogą być mrożone) wrzucić do rondelka wraz z cukrem i podgrzewać. Gdy zaczną się rozpadać sos jest gotowy.

 

Częstujcie się proszę:)

Tagi: maliny
08:16, jolantaszyndlarewicz , Desery
Link Komentarze (6) »
sobota, 12 lipca 2014
Bitki wieprzowe

W moim rodzinnym domu nie robiło się bitek .... gdzieś tam kiedyś o nich słyszałam, widziałam w programie kulinarnym ... ale nie jadłam. Kiedy zobaczyłam je u Karolci (klik) wiedziałam, ze teraz już im nie odpuszczę. Po raz pierwszy zrobiłam je już dość dawno temu, obecnie są stałym elementem niedzielnego obiadu. Moi Chłopcy i Córeczka po prostu je uwielbiają. Mięso jest niesamowicie kruche, a sos pyszny .... do tego ziemniaki, surówka i wspaniały obiad gotowy ... a co ważne, nie trzeba przy nim spędzić dużo czasu (a to dla mnie obecnie ważne):).

Bitki robię zamiennie z szynki i karkówki ... te z karkówki są bardziej kruche, bo i mięso poprzerastane tłuszczem ... z szynki zaś bardziej zwarte ... ale równie pyszne:). Karolciu jesteś początkiem bitkowej tradycji w mojej Rodzince:).

 

               Bitki wieprzowe

 

BITKI WIEPRZOWE

Składniki:

  • 800-1000 g szynki / karkówki
  • 2 - 3 cebule
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2  łyżki mąki pszennej
  • olej / smalec do smażenia

Mięso pokroić w plastry (duże plastry podzielić na pół) i delikatnie rozbić tłuczkiem.  Mięso podsmażyć z obu stron na rumiano (na mocnym ogniu), po czym przełożyć do garnka. Zalać je gotującą się wodą, włożyć liście laurowe, ziele angielskie oraz cebulę (oryginalny przepis każe zeszklić cebulę pokrojoną w kostkę, jednak moje dziecię gdy widzi cebulę w daniu to po jedzeniu, więc ja dodaję ją do gotowania w całości). Doprawić solą i pieprzem. Gotować na niewielkim ogniu, aż mięso będzie miękkie. Mąkę rozmieszać w niewielkiej ilości wody (dokładnie, żeby nie było grudek), wlać do gotującego się mięsa i wymieszać. Zagotować sos, ew. jeszcze doprawić.

 

Częstujcie się proszę:)

00:08, jolantaszyndlarewicz , Dania obiadowe
Link Komentarze (2) »
sobota, 05 lipca 2014
Piersiątka Murzynki / Kokosowy pijak

Dziś chciałam zaprosić Was na ciasto, które po raz pierwszy zjadłam w ostatnie Boże Narodzenie u Cioci ... jak tylko wróciliśmy do domu zaczęłam szukać na nie przepisu w internecie ..... i znalazłam u Trufli3 (klik). Jest dokładnie takie samo jak u Cioci .... pyszne, kokosowo - czekoladowe z dość mocno wyczuwalną nutą alkoholu .... niestety nie jest to ciasto dla dzieci, ale dla kokosolubisiów jak najbardziej.

Do tego ciasta polecam zrobić domowa polewe czekoladowa, gdyż czekolada podczas krojenia lubi później pękać i zgniata przy tym masę...

 

         Cycki murzynki

 

PIERSIĄTKA MURZYNKI

Składniki spodu:

  • 6 białek
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka maku
  • 100g wiórek kokosowych

Składniki kremu:

  • 1/2 l mleka
  • 1 budyń śmietankowy
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 6 żółtek
  • 250 g miękkiego masła

Dodatkowo:

  • okrągłe biszkopty
  • rodzynki
  • wódka lub spirytus rozcieńczony z wodą
  • ulubiona polewa czekoladowa (ja zawsze robię na oko)

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Do ubitej piany dodać mak i wiórki kokosowe, wymieszać łopatką. Masę wyłożyć na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia(u mnie 25x28cm). Piec w 160 stopniach przez około 30 minut. Po upieczeniu wyjąć z blaszki, ostudzić.

Z mleka odlać 3/4 szklanki, rozrobić w nim budyń, mąkę i żółtka. Resztę mleka zagotować z cukrem. Do gotującego się mleka wlać mieszaninę żółtkowo - budyniową. Mieszać, aż do zgęstnienia i zagotowania masy. Budyń przykryć folią spożywczą i zostawić do ostygnięcia.Masło utrzeć mikserem do białości. Stopniowo dodawać (ciągle miksując) ostudzony budyń. Masę wyłożyć na upieczony spód, wyrównać. Biszkopty moczyć w wódce i ułożyć je na cieście (jeden obok drugiego) delikatnie dociskając do kremu. Ciasto polać ulubioną polewą czekoladową, a na środek każdego biszkopta położyć rodzynkę. Ciasto najlepiej upiec dzień wcześniej, aby się "przegryzło".

 

Częstujcie się proszę:)



czwartek, 19 czerwca 2014
Gozleme

Ostatnio bardzo kiepsko u mnie z wpisami ... no cóż zdarzają się sytuacje, gdy niekiedy trzeba pewne rzeczy odstawić troszkę na bok.... ale gdy tylko mam chwilkę to staram się coś wstawić, bo zaległości rosną:).

Dziś chciałam zaprosić was na pyszne nadziewane chlebki, na które przepis znalazłam u Edytki (klik). Pyszne, aromatyczne, bezproblemowe w przygotowaniu .... kolejnego dnia po odgrzaniu smakują równie wspaniałe. U nas pojawiły się już kilkukrotnie:).

 

               Gozleme

 

GOZLEME

Składniki ciasta:

  • 450 g mąki pszennej
  • 42 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 125 ml letniej wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 160 ml letniego mleka
  • 1 łyżeczka oliwy do posmarowania miski

Składniki nadzienia:

  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku (musiałam pominąć)
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 100 - 150 g świeżych liści szpinaku, grubo posiekanych
  • 2 łyżki drobno posiekanej mięty
  • 100 g sera ricotta
  • 200 g fety, pokruszonej lub pokrojonej w kostkę

 

Drożdże wkruszyć  do miseczki, posypać łyżeczką cukru. Gdy się upłynnią dodać letnią wodę. Odstawić na 10-15 minut pod przykryciem. Mąkę przesiać do miski, dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Włożyć je do miski wysmarowanej olejem i odstawić na ok. 30 minut do podrośnięcia (pod przykryciem). W czasie gdy ciasto rośnie przygotować nadzienie.

Na sporej patelni rozgrzać oliwę, dorzucić cebulę pokrojoną w kostkę i smażyć przez około 5 minut, nie dopuszczając do zrumienienia. Następnie dodać posiekany drobno czosnek (jeśli możecie go jeść), paprykę w proszku oraz pieprz cayenne i smażyć wszystko przez chwilę, od czasu do czasu mieszając. Dodać szpinak i smażyć dalej, aż listki stracą jędrność. Farsz przełożyć do miski, dodać posiekaną miętę i wymieszać. Ostudzić. W oddzielnej misce wymieszać ricottę i fetę.

Wyrośnięte ciasto podzielić na cztery równe części. Każdą rozwałkować na prostokąt o wymiarach około 20x34 cm (ok. 3 mm grubości). Na połowie każdego prostokąta rozłożyć nadzienie szpinakowe, zachowując centymetrową odległość od brzegu ciasta, posypać serami. Następnie przykryć drugą połową ciasta i zlepić brzegi. Dużą patelnie mocno rozgrzać, posmarować niewielką ilością oliwy, kłaść po jednym placku i smazyć po około 2-3 minuty z każdej strony na rumiano. Usmażone gozleme przełożyć na talerz, odczekać kilka minut i przekroić. Od razu podawać. Dobrze smakują z surówką wielowarzywną.

 

Częstujcie się proszę:)

Tagi: drożdże
15:24, jolantaszyndlarewicz , Dania obiadowe
Link Komentarze (8) »
niedziela, 15 czerwca 2014
Biscotti di Prato

Rzadko ostatnio udaje mi się ostatnio brać udział we wspólnym wypiekaniu, ale gdy wczoraj wieczorem zobaczyłam propozycję Pawła w "Wypiekaniu na śniadanie" (klik) wiedziałam co będziemy dzisiaj chrupać przez cały dzień. Nie zawiodłam się, w smaku są doskonałe .... w przygotowaniu szybkie ... ja nie chcę nic więcej przy obecnym zalataniu:). Polecam zrobić z podwójnej porcji (takie też proporcje podam w przepisie) ... bo szybko znikają:).

 

                   Biscotti di Prato

 

BISCOTTI DI PRATO

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 140 g białego cukru
  • 2 jajka
  • 200 g migdałów w całości ze skórką
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • skórka otarta z 1 - 2 cytryn

Do misy miksera wbić jajka, wsypać cukier i ucierać tak długo, aż otrzymamy bardzo puszystą masę. Ciągle miksując dodać sól oraz skórkę otartą z cytryn, a następnie powoli po łyżeczce mąki przesianej z proszkiem. Zmiksować do dokładnego połączenia. Dodać migdały i delikatnie wymieszać szpatułką. Wilgotnymi dłońmi uformować na blasze (wyłożonej papierem do pieczenia) coś na kształt batona (ok. 25 cm długości, 6 cm szerokości i 2 cm wysokości). Blaszkę wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec 25 minut. Blaszkę wyjąć z pieca, przestudzić batony na kratce przez ok. 20 minut. Pokroić je (ostrym nożem z piłką) na plastry o grubości ok. 1 - 1,5 cm. Ułożyć je ponownie na blasze i wstawić do piekarnika (189 stopni C). Piec je jeszcze po 8 minut z każdej strony.

 

Częstujcie się proszę:)

Tagi: midały
11:29, jolantaszyndlarewicz , Ciastka
Link Komentarze (18) »
czwartek, 29 maja 2014
Ciasto kruche - wersja słona i tarta ze szparagami

Wiele razy robiłam już tarty w wersji wytrawnej. Próbowałam różnych przepisów na ciasto, jedne były lepsze, inne gorsze i nie nadające się do publikacji .... teraz znalazłam ciasto idealne:).

Książkę M. Roux "Ciasta" mam od dawna, jednak jakoś nie po drodze mi do niej było:). Jednak, gdy zobaczyłam u Karolci (klik) fantastyczną tartę postanowiłam przejrzeć ją ponownie .... efekty wkrótce i dziś:).

Ciasto kruche M. Roux  to takie prawdziwe, maślane kruche ciasto ... po upieczeniu wręcz się listkuje .... nam zasmakowało tak bardzo, że dziś mamy powtórkę tarty .... ze szparagami i tym co znajdziemy w lodówce:).

Robiłam też tartę, której środek stanowiły szparagi i cebulka podsmażona z boczkiem .... było pysznie:).

 

           Ciasto kruche M. Roux

 

TARTA ZE SZPARAGAMI

Składniki ciasta:

  • 250 g mąki
  • 150 g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cukru
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mleka

Składniki farszu:

  • szparagi (ok. 8-12 sztuk)
  • 3 jaja
  • kubek śmietany 12% (200 g)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

                     Tarta ze szparagami

 

Mąkę, sól i cukier przesiać na stolnicę. Dodać zimne (autor zaleca miękkie) masło, przesiekać nożem lub siekaczką aż do osiągnięcia konsystencji kruszonki. Dodać jajo i mleko, szybko zagnieść ciasto. Uformować je w kulę, lekko spłaszczyć, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na min. 20 min. Następnie ciasto rozwałkować, wyłożyć nim formę na tartę (u mnie 26-28 cm średnicy). Przyciąć boki. Ciasto gęsto nakłuć widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 - 200 stopni C i piec ok. 15 minut (można również na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, wysypać na papier groch / fasolę / kulki ceramiczne i podpiec 20 minut). W czasie gdy ciasto się podpieka wymyć szparagi, odłamać zdrewniałe końce. W misce widelcem roztrzepać jaja, dodać śmietanę i wymieszać. Doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Powstałą masę wylać na podpieczony spód, na to ułożyć szparagi. Ponownie włożyć do piekarnika i piec jeszcze ok. 25 - 30 minut. Podawać.

 

Częstujcie się proszę:)         

11:19, jolantaszyndlarewicz , Dania obiadowe
Link Komentarze (9) »
środa, 28 maja 2014
Zakręcone brioszki

Dziś chciałam zaprosić Was na bardzo smaczne i fantazyjnie zakręcone bułeczki. Przepis na nie znalazłam na blogu Ani (kilk). Brioszki są bardzo smaczne, miękkie i puszyste... i mimo tego, że takie zakręcone to proste do zrobienia.... szczegółowe instrukcje zdjęciowe można znaleźć w poście Ani.

               Zakręcone brioszki

 

Brioszki dodaję do akcji Kasi "Co mamy dla Mamy?" (klik).

                             Co mamy na dzien Mamy

 

ZAKRĘCONE BRIOSZKI

Składniki:

  • 325 g mąki pszennej + 1 łyżka
  • 50 g cukru + 1 łyżka
  • 15 g świeżych drożdży
  • 150 ml mleka
  • 75 g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 3 łyżki mleka w proszku

Dodatkowo:

  • 1 jajko
  • cukier puder do posypania

                  Zakręcone brioszki

Drożdże wkruszyć do miseczki. Rozetrzeć je z łyżką cukru. Dodać podgrzane mleko i łyżkę mąki, wymieszać do połączenia. Odstawić na 10-15 minut, aż zaczyn ruszy. Do miski przesiać mąkę, mleko w proszku i sól. Dodać cukier, roztrzepane jajo i wyrośnięty zaczyn. Wymieszać, po czym dodać miękkie masło. Wyrabiać, aż ciasto przestanie się kleić i będzie elastyczne. Z ciasta zrobić kulę, włożyć ją do naoliwionej miski i pozostawić w ciepłym miejscu (pod przykryciem) do podwojenia objętości (1-2 godz.). Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 równych części. Każdą z części rozwałkować na prostokąt o wymiarach ok. 20x10 cm. W odstępach ok. 1 cm nacinamy po skosie rozwałkowany placek (ale tak, żeby powstał nienacięty rant ok. 1 cm z każdej strony, najlepiej nacinać nożem do pizzy). Zwinąć w rulonik wzdłuż dłuższego boku (ma nam powstać ok. 20 cm rulonik). Powstały rulonik zwinąć w ślimaka, przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (w ok. 7 cm odstępach). Blaszkę przykryć ściereczką i pozostawić na ok. 30 minut do napuszenia. Po wyrośnięciu brioszki posmarować roztrzepanym jajem. Piec w 160 stopniach przez 15 minut, po czyn włączyć termoobieg i dopiekać jeszcze ok. 5 min (do zrumienienia bułeczek). Wystudzić na kratce, posypać cukrem pudrem.
Częstujcie się proszę:)
Tagi: drożdże
10:27, jolantaszyndlarewicz , Bułki na słodko
Link Komentarze (9) »
wtorek, 27 maja 2014
Tiramisu piernikowe

Wiem, wiem czerwiec już prawie, a ja z piernikami wyskakuję:) .... i na zdjęciu nawet sceneria choinkowa:) .... ale odkąd zrobiłam je po raz pierwszy w Sylwestra (a jedząca je Ala potwierdzi, ze było pyszne) nie umiem mu się oprzeć i wykorzystałam wszystkie pierniki co do jednego ... nawet te najsuchsze:).

Tiramisu samo w sobie jest już obłędne (przynajmniej dla mnie) ... ale wersja z piernikami bije na głowę te klasyczne. Moja wersja jest bezalkoholowa (bo zajadała się nią przyszła mamusia), ale oczywiście do kawy można dodać naparstek amaretto czy innego ulubionego alkoholu.

 

                   Tiramisu piernikowe

 

Tiramisu dodaję do akcji Kasi "Co mamy dla Mamy?" (klik).... Kasiek pozdrowienia ślę:).

                             Co mamy na dzien Mamy

 

TIRAMISU PIERNIKOWE

Składniki:

  • 250 g mascarpone
  • 4 żółtka
  • 50 g cukru pudru
  • kawa espresso lub bardzo mocna kawa rozpuszczalna ( ok. 1 szklanki)
  • ok. 10 pierników (u mnie domowe)
  • kakao

Żółtka oddzielić od białek. Białka spożytkować lub zamrozić, a żółtka ubić z cukrem pudrem do białości (ok. 8 - 10 minut mikserem na największych obrotach). Stopniowo dodawać mascarpone i miksować (na średnich obrotach).

W przestudzonej kawie moczyć pierniki, wyłożyć pojedynczą warstwę do pucharków (lub naczynia). Na to wyłożyć połowę kremu, obficie posypać kakao. Wyłożyć kolejną warstwę pierników i resztę kremu. Wstawić na min. 4 godz.do lodówki. Przed podaniem oprószyć kakao (nie żałować).

 

Częstujcie się proszę:)

Tagi: mascarpone
11:35, jolantaszyndlarewicz , Desery
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 60