Tagi
https://lh6.googleusercontent.com/-6iDmZLy5LrY/VIMcxh50VQI/AAAAAAAACwU/u3e-5XA4QOs/s368/DSC_0364aNAP1.jpg World Bread Day 2016 (October 16) Orzechowy Tydzień World Bread Day 2014 (submit your loaf on October 16, 2014) Festiwal Orzechowy Tydzień World Bread Day 2013 - 8th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it! Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl
środa, 19 grudnia 2012
Chleb codzienny Lu i życzenia

Dość dawno temu wypatrzyłam u Basi przepis na chleb codzienny Lu (jest to autorski przepis Lu). Nie mogłam napatrzeć się na zdjęcia ...urzekła mnie popękana i cudownie rumiana skórka Basinego chleba ....taka skórka musi być chrupiąca. Przepis poszedł do zakładek "do wypróbowania". Jakiś czas później wypróbowałam go. To był strzał w przysłowiową 10. Chlebuś jest naprawdę fantastyczny - piekłam go już zarówno w keksówce, jak i na kamieniu, piekłam wielokrotnie. Jeśli zależy mi na czasie piekę z drożdżami, jeśli mogę sie pobawić nie dodaję ich.

Chlebek jest naprawdę  świetny, ma mięciutki dziurkowany miąższ, neutralny smak i wspaniale chrupiącą skórkę (kiedy piekę w keksówce skórka jest zdecydowanie grubsza niż w chlebie pieczonym na kamieniu). 

 

                 Chleb codzienny Lu 

Chleb dodaję do akcji Wianuszka "Świateczne prezenty", ponieważ bardzo lubię obdarowywać świeżym, domowym chlebem Rodzinę i Przyjaciół przed Świętami. 

 

CHLEB CODZIENNY LU

Składniki zaczynu:

  • 100 g zakwasu żytniego razowego (dokarmionego 8-12 godzin wcześniej)
  • 100 g mąki pszennej (typ 650)
  • 150 g letniej wody

Wszystkie składniki zaczynu wymieszać w misce i odstawić na 8-12 godz. w ciepłe miejsce.

Składniki ciasta właściwego:

  • cały zaczyn
  • 300 g wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka soli
  • kulka świeżych drożdży wielkości dużego laskowego orzecha
  • 600-650 g mąki pszennej (typ 650) (u mnie najczęściej ok. 625g)

Do miski wlać wodę, rozpuścić w niej miód, drożdże, dodać zaczyn, sól i wymieszać na jednolitą masę. Wsypać mąkę, wyrobić gładkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 2- 2,5 godziny (ciasto powinno podwoić objętość). Po tym czasie wyjąć ciasto na stolnicę albo blat. Podzielić na połowę, uformować dwa podłużne bochenki.Można też uformować jeden duży bochen. Włożyć do koszyków (koszyka) i pozostawić do wyrośnięcia (u mnie trwa to ok. 1,5 - 2 godzin). Ostrożnie przełożyć z koszy na blachę lub kamień. Można naciąć. Piec przez 10 min w naparowanym piekarniku, nagrzanym do 250 stopni C, następnie zmniejszyć temperaturę do 220 stopni C i piec kolejne 10 min. Na końcu zmniejszyć temperaturę do 200 stopni C i dopiekać, aż będzie pięknie rumiany. Chleb jest upieczony, kiedy postukany od dołu wydaje piękny, głuchy odgłos. Ostudzić na kratce.

 

                 Chleb codzienny Lu

 

Nie wiem czy do Świąt uda mi się coś jeszcze wstawić na bloga, a więc korzystając z okazji chciałabym życzyć Wszystkim zdrowych, wesołych, pełnych miłości i opieki Bożej Dzieciny Świąt .....niech w Waszych sercach panuje radość, a brzuszki będą pełne smakołyków ..... tego życzy nasza Trójeczka:).                       

17:11, jolantaszyndlarewicz
Link Komentarze (35) »
wtorek, 18 grudnia 2012
Andruty kawowe Agi

Dziś chciałam zaprosić Was na przepyszne wafle przekładane kawowym kremem .... wafle tak pyszne, że sama zjadłam prawie wszystkie:) .... no dobra troszkę pomógł mi mój Ukochany Połówek:).

Wafle są przepyszne, z delikatną (mniej lub bardziej, to już zależy od Was) nutką alkoholu:) .... wbrew pozorom nie są wcale przesłodzone ..... jeśli ktoś szuka szybkiego i smacznego pomysłu na Święta to taki wafel będzie naprawdę rewelacyjny:) .... ja w ramach prezentu zrobię go, pięknie zapakuję i włożę pod Choinkę:)... a później oddam się błogiemu i słodkiemu objadaniu:)

Wafel dołączam do akcji Wianuszka "Świąteczne prezenty", a za przepis na te pyszne cudeńka dziękuję Agusi:).

 

               Wafel kawowy 

 

ANDRUTY KAWOWE

Składniki:

  • 1 paczka kwadratowych lub prostokątnych wafli
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 1-2 łyżki rumu lub brandy (u mnie było ich "troszkę" więcej:))

Masło, kawę i czekoladę rozpuścić w garnuszku z grubym dnem. Dodać mleko z puszki i wszystko dokładnie wymieszać. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować kilka minut cały czas mieszając. Masa zgęstnieje i gdy zacznie przypominać rzadki budyń należy zdjąć ją z ognia. Dodać rum lub brandy i dokładnie wymieszać. Uwaga, masa jest bardzo gorąca. Karmelową masę przestudzić - może być nieco ciepła, ale nie może być gorąca. Wafle smarować 2 - 3 czubatymi łyżkami masy, pozostawiając około 1 cm wolnego miejsca na brzegach. Nałożyć wafle na siebie, przykryć ostatnim i dokładnie docisnąć. Przykryć folią i odłożyć na około 1 godzinę obciążone ciężką książką kucharską lub garnkiem z wodą. Gdy masa zastygnie pokroić wafle na kwadraty.

 

Częstujcie się proszę, a ja wracam do słuchania kolęd:) 

 

sobota, 15 grudnia 2012
Piernikowy syrop

Dziś zapraszam Wam na coś pysznego, rozgrzewajacego i pięknie pachnącego .... syrop piernikowy:). Taki syrop może być cudownym prezentem (o ile sami nie zaczniecie go wyjadać łyżeczka lub pić z kawą:))... ale kto powiedział, że prezentem nie mozna obdarować samego siebie:).

Przepis na syrop znalazłam u Wianuszka .... i praktycznie od razu poszłam do kuchni i go zrobiłam. Pierwsza wersję ugotowałam z mieszanki (pół na pół) cukru białego i cukru dark muscovado, drugą z samego cukru białego ....przyznam szczerze, że chyba ta druga wesja bardziej mi smakuje:) ....  Mąz również sobie ten syrop ukochał, polecam wiec z czystym sumieniem.

 

                  Syrop piernikowy 

Syrop piernikowy dodaję do akcji Majanki "Festiwal pierniczków" i Wianuszka "Świąteczne prezenty". 

 

SYROP PIERNIKOWY

Składniki:

  • 200ml wody
  • 150g cukru
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżki cynamonu (ja dałam korę cynamonu)
  • 1/4 łyżki gałki muszkatołowej

Wodę wlać do rondelka. Wsypać cukier, podgrzać i wymieszać, aż do rozpuszczenia cukru. Wsypać przyprawę do piernika, cynamon i gałkę muszkatołową. Gotować na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż syrop zgęstnieje i nabierze koloru. Trwa to około 12 - 15 minut. Przecedzam dokładnie, a następnie przelać do słoiczka. Przetrzymywać w lodówce. 

 

               Syrop piernikowy

 

Częstujcie się proszę:)     

15:58, jolantaszyndlarewicz , Inne
Link Komentarze (11) »
czwartek, 13 grudnia 2012
Pierniczki - nasze najlepsze

Uwielbiam pierniczki, zarówno piec jak i jeść. W tym roku miałam nie szaleć pierniczkowo, ale w spiżarni jakoś tak magicznie wzrasta ilosć puszek i kartoników wypełnionych tymi maleńkimi przysmakami:). Pierniczki, które chciałam Wam dziś pokazać są starym rodzinnym przepisem ..... i dla mnie są tymi naj, naj.... W swoim życiu piekłam już pierniki z wielu przepisów, do tego jednak wracam co roku .... bo przywołuje smaki dzieciństwa ....bo te pierniczki są po prostu przepyszne:).

Ciasto robi się bardzo szybko, przyjemnie się z nim pracuje ....a pierniczki wychodzą od razu mięciuchne, więc można je upiec nawet i 1-2 dni przed Świętami. Warunkiem jednak jest, aby zbyt cienko nie rozwałkować ciasta i aby ich po prostu nie trzymać za długo w piekarniku ...ale to chyba zasady, które dotyczą każdych pierniczków:).

W smaku są naprawde bardzo, bardzo dobre ....aromatyczne od przyprawy korzennej, nie za słodkie ...mają coś w sobie:). 

Pierniczki mojego dzieciństwa dodaję do akcji Majanki "Festiwal pierniczków" i Wianuszka "Świąteczne prezenty". 

 

            Pierniczki JOli 

 

PIERNICZKI - NASZE NAJLEPSZE

Składniki:

  • 7 szklanek mąki
  • 1 sklanka cukru
  • 1 szklanka płynnego miodu
  • 4 jaja
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżka sody oczyszczonej
  • 5 dag rozpuszczonego i przestudzonego masła lub margaryny
  • 1 opakowanie przyprawy do piernika
  • 3 łyżki kakao 

Sodę rozpuscić w mleku. Jajka roztrzepać widelcem z cukrem. Mąkę  i kakao przesiać do miski. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Ciasto wychodzi dość luźne dlatego też należy miskę przykryc folią spożywczą i włożyć ją na 24 godziny do lodówki. Po schłodzeniu ciasto robi się elastyczne i bardzo dobrze się z nim pracuje.

Po schłodzeniu odrywać (lub wyciągać łyżką) kawałki ciasta, delikatnie przegnieść na stolnicy podsypanej (muśniętej) mąką. Wałkować na stolnicy podsypanej mąką na grubość 4-5 mm. Wykrawać dowolne kształty, przekąłdać na blaszki wyłożone papierem do pieczenia. Piec ok. 8-10 minut w temperaturze 170 stopni C. Spody ciastek mają być złoto - brązowe (najlepiej przełamać jednego pierniczka i wówczas będzie wiadomo jaki ma być spód ). Wystudzić na kratce. Przechowywać w puszce. Pierniczki można oczywiscie polukrować, ale ja tam wolę takie naturalne:).

 

Częstujcie się proszę:) ....i pieczcie, bo są naprawde pyszne:). 

 

09:47, jolantaszyndlarewicz , Pierniki i pierniczki
Link Komentarze (13) »
środa, 12 grudnia 2012
Popękane ciasteczka czekoladowe

Uwielbiam ciasteczka, ale piekę je dość rzadko ....jakoś nie zawsze mam do nich cierpliwość:)... ale te popękane mogę piec zawsze:). Kilka minut miksowania, kilka godzin chłodzenia, później zabawa w robienie kulek i obtaczanie w cukrze pudrze ....te dwa ostatnie etapy ostatnio należą do mojego Synka .... który chyba lubi kucharzenie (jak mama):).

Ciasteczka te piekłam już wielokrotnie, po raz pierwszy chyba z 3 lata temu (gdy tylko wypatrzyłam je u Dorotki). Ostatnio upiekliśmy je w prezencie dla Mikołaja. Chyba smakowały Brodaczowi, bo Olek dostał wymarzone prezenty:). Ciastka przypominają mi brownie, są takie mięciuchne i wilgotne w środku, a chrupiące na zewnątrz ... i są takie intensywnie czekoladowe:). Po prostu pyszne:)... choc też i bardzo słodkie:).

 

Ciasteczka chciałabym dołączyć do akcji Wianuszka "Świateczne prezenty"... w końcu były prezentem dla Mikołaja:). 

 

                  Popękane ciasteczka czekoladowe 

 

POPĘKANE CIASTECZKA CZEKOLADOWE

Składniki:

  • 225 g połamanej gorzkiej czekolady
  • 110 g masła
  • 2/3 szklanki cukru (dałam pół szklanki)
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • cukier puder - około pół szklanki - do obtoczenia

Masło rozpuścić w rondelku. Pod koniec rozpuszczania dodać połamaną czekoladę, rozpuścić mieszając. Należy uważać, aby mieszanina się nie przypaliła. Przestudzić.

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywno, następnie (nadal ubijając) dodawać partiami cukier. Do ubitej piany dodać żółtka i ekstrakt z wanilii. Wymieszać z masą czekoladową (mozna zmiksować na średnich obrotach). Dodać przesianą mąkę wymieszaną z solą i proszkiem do pieczenia. Dokładnie wymieszać łyżką. Schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc. Po schłodzeniu ciasto wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką do herbaty, formować kuleczki mniejsze od orzecha włoskiego, obtaczać je mocno w cukrze pudrze i wykładać na blachę wyłożoną pergaminem. Piec około 12 minut (nie dłużej) w temperaturze 165ºC. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się spłaszczą i popękają. Studzić na kratce. 

Uwaga: masa do formowania kulek powinna być mocno twarda. Najlepiej pozostałą część ciasta trzymać w lodówce, gdy pieczemy pierwszą partię. Im ciasto bardziej mięknie tym ciastka się mocniej rozpłyną, nie popękają już tak mocno, a cukier puder na nich będzie sprawiał wrażenie "mokrego".

 

Częstujcie się proszę:) 

18:14, jolantaszyndlarewicz , Ciastka
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2