Tagi
https://lh6.googleusercontent.com/-6iDmZLy5LrY/VIMcxh50VQI/AAAAAAAACwU/u3e-5XA4QOs/s368/DSC_0364aNAP1.jpg World Bread Day 2016 (October 16) Orzechowy Tydzień World Bread Day 2014 (submit your loaf on October 16, 2014) Festiwal Orzechowy Tydzień World Bread Day 2013 - 8th edition! Bake loaf of bread on October 16 and blog about it! Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl
piątek, 30 kwietnia 2010
Boillos - meksykańskie bułeczki

Bułeczki na wagę złota - naprawdę wspaniałe. Moje pierwsze wspólne pieczenie z Weekendową Piekarnią i tak udane:). Ciasto rewelacyjnie się wyrabia, jest nad wyraz miekkie, a bułeczki wychodzą puszyste i mieciutkie....w smaku przypominają mi bułki z dzieciństwa.


Boillos - meksykańskie bułeczki


Przepis na nie podała gosdpodyni 71 WP Atinka (www.atinabc.blox.pl), a pochodzą one ze zbiorót Tatter.

Wybaczcie, że nie umiem oprzeć sie tym małych, kochanym łapkom....ale mój synek pokochał ostatnio domowe bułki (co napawa mnie wielką radością i daje poczucie, że te moje pieczenie nie jest na darmo:))

 

Boillos - meksykańskie bułeczki


BOILLOS - MEKSYKAŃSKIE BUŁECZKI

Składniki zaczynu:

  • 100g maki pszennej białej chlebowej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 335g letniej wody
  • 1 łyżka miodu

Drożdże wsypać do mąki, dodać wodę i miód. Wszystko wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Do gotowego zaczynu dodawać stopniowo:

  • 400g maki pszennej białej chlebowej
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżkę roztopionego tłuszczu - (przepis oryginalny wymienia smalec, Tatter użyła tłuszczu gęsiego, można również innego) (ja użyłam smalcu)

Wyrobić gładkie, lśniące ciasto, które łatwo odstaje od ścianek miski. Pozostawić ciasto do wyrośnięcia na minimum 1 godzinę (u mnie 1 godz. 20 min). Następnie odgazować i podzielić na 10 -12 części. Uformować szybko kulki, ułożyć je złączeniami w górę i zostawić na 10 min. Teraz dopiero formować bułeczki - podłużne lub okrągłe. Pozostawić do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte bułki nacinam wzdłuż. Piec w piecu rozgrzanym do temperatury 190ºC (z parą), przez około 30-35 minut.


Boillos - meksykańskie bułeczki

Tak skrycie napiszę, że z tego ostatniego zdjęcia dumna jestem, bo jakoś mi się tak bardzo podoba:).

Smacznego i dziekuję Atince i innym uczestnuikom za wspólne pieczenie:)


SMACZNEGO!!!

czwartek, 29 kwietnia 2010
Szybkie bułeczki

Bułeczki te rzeczywiście zasługują na miano szybkich. Przygotowanie ich łącznie z pieczeniem zajmuję godzinę, a efekt jest bardzo miły dla podniebienia.

Przepis znalazłam na blogu Kini (http://kiniapop1.blox.pl/2010/04/Szybkie-buleczki-jednogodzinne.html). Bardzo delikatnie zmodyfikowałam przepis dodając mąkę graham. Ciasto jest bardzo elastyczne i miłe w formowaniu, a bułki Mąż mój kochany zajadał z wielkim smakiem:).

Niewiem tylko dlaczego popękały, ale w niczym nie umniejsza to ich smaku.


Szybkie bułeczki


SZYBKIE BUŁECZKI

  • 250ml mleka
  • 120 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka miodu
  • 55g masła
  • 1 jajko
  • 670g mąki pszennej (u mnie było to 50 dag mąki pszennej typ 650 i 17 dag mąki graham)
  • 7g drożdży suszonych
  • 1 łyżeczka soli

Drożdże rozpuścić w wodzie i odstawić na 10 minut. Do garnuszka wlać mleko, dodać miód i masło. Podgrzewać do momentu aż masło się rozpuści, następnie odstawić do ostygnięcia. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać zawartość garnuszka, jajko, sól oraz rozpuszczone drożdże. Dokładnie wymieszać i i wyrabiać przez około 5 minut. Ciasto powinno być elastyczne i lekko klejące. Ciasto podzielić na 12-14 części. Z każdej formować kulkę, spłaszczać i układać na blasze wyłożonej pergaminem. Odstawić na około 35 minut w ciepłe miejsce do napuszenia. Tuż przed pieczeniem bułeczki można posmarować mlekiem lub jajkiem rozbełtanym z mlekiem i posypać dowolnymi ziarnami.


SMACZNEGO!!!

środa, 28 kwietnia 2010
Pszenne bułeczki - ślimaczki

Bułeczki powstały bardzo spontanicznie, zobaczyłam przepis na blogu Dorotki i 15 minut później ciasto już rosło:). Bardziej puszystych bułeczek nigdy nie jadłam i polecić je mogę z czystym sumieniem....cudownie maślane, delikatne, dla mnie najlepszą ich rekomendacją jest to zdjęcie (zaznaczam, iż właściciel tych małych łapek jest strasznym niejadkiem)


Pszenne bułeczki - ślimaczki

Na zdjęciu tym widać również jak puszyste są te bułeczki. Ten mój właśnie mały niejadek zjadł w sumie 4 z 10 bułeczek, a moje matczyne serce pękało z dumy, że takie to dobre bułeczki się nam zrobiły:) Dziękuję Dorotko po raz kolejny:)

 

Pszenne bułeczki - ślimaczki


PSZENNE BUŁECZKI - ŚLIMACZKI

Składniki na 10 dużych bułek

  • 1 szklanka (250 ml) letniego mleka
  • 2 łyżki roztopionego masła (ja wlałam przypadkowo od razu i porcję masła do smarowania placuszków:))
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 12 g drożdży suchych (3 łyżeczki) lub 25 g drożdży świeżych

Ponadto:

  • 2 łyżki roztopionego masła do posmarowania rozwałkowanych placuszków
  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania bułeczek
  • sezam, do posypania

Świeże drożdże wsypać do letniego mleka, zostawić na kilka minut, aż zaczną się tworzyć pęcherzyki (suche drożdże wystarczy wymieszać z mąką).

W większej misce wymieszać mąkę, cukier, sól, dodać roztrzepane jajko, mleko z drożdżami i masło, wyrobić.  Ciasto powinno być miękkie i gładkie; uformować je w kulę i pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte, do podwojenia objętości (około 60 - 75 minut).

Po tym czasie ciasto wyjąć na stolnicę, podzielić na 10 równych części. Każdą z nich rozwałkować na jak najcieńszy duży placek (dowolnego kształtu). Placuszki posmarować masłem i zwinąć w cienkie ruloniki (jak naleśniki). Każdy rulonik z kolei zwinąć na kształt ślimaczka, koniec wciskając pod spód utworzonej w ten sposób bułeczki. Ślimaczki układać na blaszce wyłożonej matą teflonową lub papierem do pieczenia, pozostawić przykryte, w cieple, do napuszenia -na około 30 - 40 minut.

Przed pieczeniem bułeczki posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, posypać sezamem (u mnie był to mak). Piec w temperaturze 180ºC około 12 - 14 minut, do zezłocenia. Wyłożyć na kratkę do przestudzenia.

 

Pszenne bułeczki - ślimaczki

Bułeczki te są równie świetne następnego dnia. Nam najbardziej smakowały z masłem i miodem, a do tego szklanka zimnego mleka:)

SMACZNEGO!!!


wtorek, 27 kwietnia 2010
Placki po węgiersku

Dziś proponuję naszą wersję sosu do placków po węgiersku. Sos ten powstał w głowie mojego Męża, jest składową kilku przepisów znalezionych w internecie i własnych doswiadczeń kulinarnych. Nauczyłam się go robić i ja bo jest przepyszny:) ...i tak delektujemy się wspólnie plackami po węgiersku już prawie 5 lat:)

Placki po węgiersku

SOS DO PLACKÓW PO WĘGIERSKU

  • 1 kg karczku bez kości
  • 1 papryka (kolor zależy od naszych upodobań)
  • ok. 30 - 35 dag pieczarek
  • 1 duża cebula
  • sól, pieprz, ew. 1 kostka rosołowa (jeśli używacie jej w kuchni), sos tabasco (jeśli ktoś lubi)
  • 3 - 4 łyżki oleju
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego (ilość zależy od tego jak bardzo pomidorowy smak chcemy uzyskać)

Cebulę kroimy w piórka, pieczarki jeśli są malutkie w plasterki, jeśli większe w półplasterki, mięso w kostkę (ja kroję dość drobną kostkę [ok. 1,5 x 1,5 cm]), paprykę w paski o długości ok. 2-3 cm.

W rondlu rozgrzewamy olej, podsmażamy na nim cebulę, następnie partiami dodajemy mięso. Kiedy zaniknie różowo - czerwona barwa mięsa do rondla wlewamy wrzącą wodę (tak aby mięso było przykryte i nie wystawało ponad powierzchnię wody). Doprawiamy solą i pieprzem, ew. dodajemy kostkę rosołową. Dusimy na wolnym ogniu, aż mięso będzie miękkie. Wsypujemy wówczas pieczarki, dusimy ok. 5 minut, następnie dodajemy paprykę i koncentrat pomidorowy i dusimy do momentu, aż papryka będzie miękka (ale nie rozgotowana). Gdyby była taka potrzeba doprawiamy sos. Gorącym polewamy placki ziemniaczane, dekorujemy kleksem śmietany.

SMACZNEGO!!!

poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Torcik truflowy

Właśnie pałaszuję przedostatni kawałek i jestem nim równie mocno zachwycona jak pierwszym. Delikatny i puszysty krem i kawałeczki orzechów wyczuwalne w biszkopcie....jednym słowem rewelacja.

Torcik ten cierpliwie czekał w kolejce na wypróbowania (leżąc grzecznie w czeluściach kobiecej torebki:)). Recepturka zapisana kiedyś tam na kolanie (Ewelinko dziękuję za przepis) na kartce wyrwanej z zeszytu, wrzucona do wspomnianej wcześniej torebki. Teraz żałuję, że znalazłam go dopiero w piątek i jednocześnie cieszę się, że w domu uchowało się jeszcze całkiem sporo orzechów:). Naprawdę polecam.

Torcik truflowy


TORCIK TRUFLOWY

Składniki na biszkopt orzechowy:

  • 8 jaj
  • 1 szklanka cukru
  • 40 dag mielonych orzechów włoskich
  • ½ szklanki bułki tartej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno, dodać cukier i ubijać, aż do rozpuszczenia kryształków cukru. Dodać żółtka, zmiksować. Bułkę tartą wymieszać z orzechami i proszkiem do pieczenia. Wsypać do ubitych białek z żółtkami. Delikatnie wymieszać łyżką. Wyłożyć do tortownicy (o średnicy 24 cm) wyłożonej papierem (dno). Piec ok. 45 minut w 170 stopniach. Biszkopt ostudzić.

Składniki na masę:

  • 4 żółtka
  • 7 dag cukru pudru
  • 3 łyżki bardzo mocnego naparu z kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 czekolada deserowa lub mleczna
  • 7 dag masła
  • 500 ml śmietany 30%
  • 3 śmietan - fixy

Żółtka utrzeć z cukrem pudrem do białości (najlepiej mikserem). Ciągle miksując dodać do nich 3 łyżki wrzącego naparu z kawy rozpuszczalnej,a następnie spirytus.

Czekoladę rozpuścić na parze z masłem. Ostudzić. Dodać do ubitych żółtek, zmiksować.

Ubić na sztywno śmietanę 30% dodać do niej masę czekoladowo – żółtkową, zmiksować. Do masy dodać 3 śmietan – fixy, chwilkę ubijać.

Biszkopt przekroić, przełożyć masą. Udekorować bok i wierzch torciku.

Torcik truflowy

SMACZNEGO!!!

 
1 , 2 , 3